Jaki powinien być Polski Samochód Elektryczny?

Budowa fabryki samochodów to jedynie 2 mld złotych. Budowa bardzo rozbudowanej platformy samochodów, jak MEB w przypadku VAG-a to 60 mld EURO. My jednak tak rozbudowanej platformy nie potrzebujemy. Potrzebujemy jedynie kompaktowego kombi wielkości Astry. By wspierać rodziny. Nie płacimy również w EURO więc opracujemy platformę i wybudujemy fabrykę za 50 mld złotych. Koszt 500+ to 41 mld rocznie. Więc na swojego elektryka nas stać.

Beata Szydło na prezesa Electromobility Poland!

Po pierwsze Beata Szydło powinna zostać prezesem Electromobility Poland. Na autach się chyba nie zna, ale udało się jej wprowadzić 500+. Program, w który nikt nie wierzył a jednak się udało. Po drugie jest ona prawie ze Śląska – mieszka w Przecieszynie k. Oświęcimia. A to Śląsku ma powstać polski samochód elektryczny.

Polski samochód elektryczny: Odra

Polski samochód elektryczny powinien nazywać się Odra. Dlaczego?

  1. Odra, to nazwa historycznych polskich komputerów, powszechnie znana
  2. Komputery – elektronika, blisko elektryki, a elektryka blisko aut elektrycznych. Podobne nazewnictwo przyjęła amerykańska Tesla. I udało się!
  3. Odra kojarzy się z granicą zachodnią a polakom zachód i auta kojarzą się pozytywnie

Program 500+ należy połączyć z programem aut elektrycznych

Należy wprowadzić możliwość przekazania pieniędzy z 500+ w zamian za wpłatę 1000 zł na książeczkę auta elektrycznego. W ten sposób rodzina z trójką dzieci mogłaby „dostać elektryka z programu 500+” w ciągu dwóch lat – czasie w którym właśnie auto trafi do sprzedaży.

3 x 12 x 2 = 72 tysiące złotych + 20 tysięcy za sprzedaż obecnego auta, które posiada przeciętna polska rodzina

Polski elektryk powinien kosztować 90 000 zł.

Jaki powinien być Polski Samochód Elektryczny?

Na pewno powinno to być kombi. Taki samochód potrzebny jest rodzinie. Elektryczne SUV-y zupełnie nie mają sensu przy drogich akumulatorach. Zużycie prądu w SUV-ie jest sporo wyższe niż w klasycznym samochodzie. O tym powinien wiedzieć każdy obywatel: dzięki TVP. Dziś niedoedukowani obywatele dziwią się, że SUV spala w trasie znacznie więcej niż kombi. Gdyby dr Lubicz w Klanie, po zakupie SUV-a oburzał się przez 500 odcinków na jego spalanie to każdy by widział, że tak jest.

6-cio miejscowe kombi miałoby największy sens. 6 miejsc: 3 miejsca z przodu i 3 z tyłu to innowacja, której inni producenci nie oferują. A dzięki niej, rodzina 2+2 może zabrać teściów na wycieczke. Teściów, którzy „dorzucą się” do samochodu elektrycznego.

Polski elektryk powinien mieć napęd na tył, jak Fiat 126p czy Polonez no i ukochane przez polaków BMW i Mercedesy. Kupią go nie tylko rodziny, ale również osoby szukające na siłę aut tylnonapędowych, których na rynku jest mało. W przypadku aut elektrycznych, napęd na tył nie powoduje zwiększenia kosztów produkcji.

Polski elektryk nie musi mieć wielkiego zasięgu. Wystarczy 250 km. Jeśli jadąc ze śląska nad morze, na wakacje z bonu turystycznego, zrobimy dwie przerwy po 1,5h w ciekawym miejscu nic się nikomu nie stanie. Jeśli wyjazd odbędzie się w niedziele: jedno ładowanie przypadnie na mszę święta a drugie na obiad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *