Dlaczego nowa opłata emisyjna nie obejmie LPG?

Rządu PiS-u wprowadza nowy podatek ukryty w cenie paliw. Będzie nazywał się opłatą emisyjną i choć każdy wie, że opłata ta ma łatać dziurę budżetową po 500+, rząd ukrywa, że chodzi o walkę ze smogiem. Opłata emisyjna to taka nowa opłata paliwowa w wysokości 10 gr netto od każdego litra benzyny bądź oleju napędowego. Zastanówmy się, dlaczego rząd nie opodatkował również gazu LPG?

Roczna sprzedaż paliw w Polsce I kwartał 2017 (źródło: Ministerstwo Finansów)
Benzyna 1,3 mln m3
Olej napędowy 4,3 mln m3
Gaz LPG 1,2 mln m3

Jak widać sprzedaż LPG to tylko 17% całkowitej sprzedaży paliw, uwzględniając objętość. Kto jednak w Polsce jeździ na LPG?

  1. Ludzie dojeżdżający daleko do pracy z małych miejscowości do dużych aglomeracji (LPG nie jest opłacalne przy dojazdach do pracy 5-10 km w jedną stronę)
  2. Wszelcy fani samochodów, osoby które w internecie przeczytały, że diesle są awaryjne a chcą mieć mocny samochód, który zużywałby minimum 10 litrów benzyny jednak nie mają pieniędzy by tyle płacić za przejechanie 100 km.

Powyższych informacji udzielił nam pracownik firmy LPG Ciechanów.

To właśnie ze względu na tych drugich PiS odpuścił sobie gaz. Politycy dobrze wiedzą, że ci ludzie najwięcej piszą w internecie i dla zwiększenia wpływów o te 20% będzie dużo więcej narzekań na ceny paliw.

Największą sprzedaż ma ON. Na oleju napędowym jeżdżą auta firmowe:

  • wszystkie autobusy i ciężarówki
  • właściciele małych firm
  • pracownicy korporacji w autach służbowych

Oni zwyczajnie nie mają czasu narzekać i pisać o rosnących cenach paliw: podwyższą tylko lekko ceny swoich usług bo przecież dopłacać nie będą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *