Blokowanie podwyżek cen prądu to głupota!

Jeśliby wrogie państwo zbombardowało nam połowę elektrowni to prąd powinien zdrożeć i to z dwóch powodów: Po pierwsze prądu trzeba byłoby wtedy oszczędzać, a automatycznie oszczędzamy tego co jest drogie; po drugie, wyższe ceny ułatwiłby odbudowę naszych fabryk prądu. Sytuacja, w której państwo po ataku na elektrownie zmniejsza ceny prądu obywatelom jest kompletnie absurdalna.

Państwo dopłaca do świecących lampek na balkonie i dyskotek, na których młodzi ludzie uszkadzają słuch oraz do podgrzewanych podjazdów przy luksusowych domach! Od pierwszego stycznia 2019 wzrosną jednak ceny chleba i ziemniaków. Politycy kłócą się, kto jest winny wyższym cenom prądu, nikt natomiast nie krytykuje pomysłu dopłat.

fot. freeimages.com

Ludzie ocieplają domy ponieważ opał jest drogi. Gdyby węgiel był dotowany, jego cena wynosiłaby 300-400 zł docieplanie starych domów byłoby nieopłacalne. Smog byłby znacznie większy. Jaka jest więc logika w blokowaniu cen prądu? Ile starych, nieenergooszczędnych żarówek nie zostanie niewymienionych na nowoczesne LED-y? Ile pozostanie starych rosyjskich lodówek?

Blokada cen a potem kartki?

Jeśli rząd będzie stale dopłacał do cen prądu i jego zużycie w kraju będzie nieracjonalne względem kosztów wytworzenia jedynym sposobem na ograniczenie funduszy przeznaczanych na dopłaty będzie wprowadzenie systemu kartek. Istny PRL.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *